Mistrzostwa świata w biegach przełajowych coraz bliżej. Do Bydgoszczy przybywają kolejne reprezentacje zagraniczne. Polska kadra narodowa od kilku dni jest już na miejscu i przygotowuje się do zawodów mentalnie.

Okrzyki przekonania, że "Czuję się dobrze! Naprawdę dobrze! Fantastycznie" - to tylko jedno z ćwiczeń, które trenerzy ds. motywacji zaaplikowali naszym przełajowcom. Zajęcia prowadzone są w grupach i indywidualnie w zależności od potrzeb. Niektórych sportowców trzeba pobudzać, innych czasem powstrzymywać, ale z reguły treningi motywacyjne z kadrą narodową mają charakter tylko wspierający. - Większość roboty robią trenerzy, a my jesteśmy tylko wsparciem. Najgorsze, co może być, to gdy ktoś, kto zajmuje się motywowaniem, chce zastąpić trenera. Nie może tak być - twierdzi Dariusz Sikorski, specjalista ds. motywacji.

W kadrze są zawodnicy z dużym doświadczeniem i sporymi osiągnięciami. Jest też grupa debiutantów, którym wzmocnienie mentalne przyda się szczególnie. Program zajęć jest jednak tak przygotowany, by skorzystali wszyscy. - Taka pomoc jest potrzebna właśnie w takich momentach, jak teraz, gdy jesteśmy już w fazie BPS, czyli w bezpośredni przygotowaniu startowym. To wycisza w jakiś sposób, pomaga przygotować się mentalnie do startu, by wypaść jak najlepiej - przyznaje Zbigniew Rolbiecki, trener bloku wytrzymałościowego PZLA.

Trening motywacyjny stanowi nie tylko swego rodzaju drogowskaz na drodze do sukcesu, ale jest także okazją do zacieśnienia więzi grupowych w reprezentacji kraju. - W każdej kategorii mamy wystawiono drużynę, więc się integrujemy, by połączyć siły i jako drużyna osiągnąć sukces - zapewnia Katarzyna Kowalska, reprezentantka Polski, zawodniczka LKS Vectra Włocławek.

Do mistrzostw świata w biegach przełajowych pozostało już tylko pięć dni. Do Bydgoszczy zjeżdżają kolejne ekipy narodowe. W środę przylecą Australijczycy i Amerykanie , w czwartek - główni faworyci imprezy - biegacze z Kenii i Etiopii.

Mirosław Wysocki