Jest ergonomiczna, prosta w obsłudze i niezbędna, gdy jeździmy samochodem hybrydowym lub elektrycznym. A do tego będzie produkowana w Bydgoszczy. Kolejowe Zakłady Łączności w hali Wojskowych Zakładów Lotniczych zaprezentowały swój najnowszy produkt - stację ładowania pojazdów elektrycznych.

Zamiast benzyny czy oleju napędowego - prąd. „Powszechnie używane samochody z napędem elektrycznym to już nie wizja szalonego naukowca, ale niedaleka przyszłość” - uważają eksperci od motoryzacji. Taki widok na polskich ulicach na razie jest rzadkością, ale na Zachodzie już nie. - My odpowiadamy na potrzeby rynku. One się pojawiły, mu musimy być gotowi do tego, żeby sprostać tym wymaganiom. Kolej jest taką instytucją, która chce pójść do przodu, chce odpowiadać na wyzwania nowoczesności - przekonuje Tomasz Miszczuk, prezes Grupy PKP Informatyka.

Dzięki takiej stacji będzie można naładować samochód elektryczny lub rower typu e-bike. Proste w obsłudze urządzenie, jest zaopatrzone w ekran dotykowy, za pomocą którego właściciel pojazdu dokonuje wyboru ilości energii elektrycznej i płaci kartą. Słupki z Kolejowych Zakładów Łączności w Bydgoszczy mogą być wykorzystywane w każdym miejscu w mieście, gdzie jest poprowadzona sieć elektryczna. - Ten słupek posiada dwie możliwości ładowania: prądem trójfazowym, który powoduje, że jest to tzw. średnia prędkość ładowania, a także prądem zwykłym - wyjaśnia Krzysztof Magierowski, prezes KZŁ.

Premiera stacji do ładowania pojazdów elektrycznych odbyła się w hali Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy nieprzypadkowo, bo obie bydgoskie firmy mają nadzieję na nawiązanie ścisłej współpracy. - Chcemy być dobrze postrzegani jako ci, którzy widzą potrzeby rynku lokalnego bydgoskiego i którzy chcą współpracować i stąd ta nasza oferta - argumentuje Leszek Walczak, prezes WZL nr 2.

Premiera stacji do ładowania pojazdów elektrycznych jest początkiem obchodów 165-lecia Kolejowych Zakładów Łączności.