Widowisko historyczne, prezentacje, warsztaty i pokazy - mieszkańcy Łabiszyna przenieśli się w czasie do 1944 roku: zobaczyli krwawe starcie wojsk alianckich z Niemcami w Normandii. Tematem przewodnim tegorocznych łabiszyńskich "Spotkań z historią" jest postać generała Maczka. Rekonstrukcje historyczne potrwają do niedzieli.

Operacja "Cobra" była przełomowym starciem podczas walk w Normandii w 1944 roku. Dotąd wszelkie próby przerwania niemieckiej obrony przez aliantów kończyły się niepowodzeniem. 24 lipca rozpoczęła się ofensywa Amerykanów. - Pokazaliśmy, jak mogło wyglądać wyłamanie pierwszej armii amerykańskiej z Normandii i przebicie się przez ostatni pierścień niemiecki. Takie zdarzenia miały rzeczywiście miejsce w lipcu 1944 roku w Normandii - wyjaśnia Łukasz Gładysiak ze Studia Historycznego „Huzar”.

Najpierw nalot 1,5 tys. samolotów na pozycje niemieckie. Później szybkie natarcie żołnierzy 1. armii, wspieranych przez dywizję pancerną. - Występowały transportery gąsienicowe, ciągnik artyleryjski, trzy czołgi Pantera i dwa Shermany, niszczyciel czołgów Marder a także lekkie pojazdy i samolot - wymienia Krzysztof Zawiliński ze Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej AA7.

Niemieckie wojska zostały okrążone, po kilku dniach udało się wyzwolić Francję. Na teren walk północnej Francji przerzucono 1. Dywizję Pancerną generała Maczka. Żołnierzom tej wielkiej jednostki poświęcono tegoroczne łabiszyńskie spotkania z historią. - Można powiedzieć, że można dotknąć tę historię, zobaczyć jakie uzbrojenie było, dla młodych chłopaków to jest wielkie przeżycie - nie kryje jeden z uczestników rekonstrukcji. - Jesteśmy w centrum akcji, na wyciągnięcie ręki, więc jest niesamowicie - dodaje inny.

W rekonstrukcji walk wzięło udział prawie 300 rekonstruktorów, w tym również amerykański aktor David L. Price. - To wspaniała impreza, jestem zaskoczony. Zadbano tu o każdy szczegół. Uczestnicy są bardzo zaangażowani, ich pasja jest niesamowita - przyznaje.

Widowisko historyczne zrobiło największe wrażenie na najmłodszych widzach. - Mi się najbardziej podobały samoloty i czołgi, różne wybuchy - wyznaje Przemek. - Widziałem fajne pojazdy, czołgi - wtóruje Antoś.

Po raz szósty miłośnicy historii z całego kraju zjechali do Łabiszyna. - Te trzy dni wykorzystujemy do zaprezentowania do łabiszyńskiej kultury. Chcemy pokazać wszystko to, co jest ciekawe w Łabiszynie na co dzień - mówi Jacek Idzi Kaczmarek, burmistrz Łabiszyna.

W ciągu trzydniowej imprezy zaplanowano inscenizacje, pokazy umundurowania, koncerty i występy artystyczne.