Nad polskim morzem, w górach czy na działce w samym centrum miasta - tak mieszkańcy regionu spędzali długi czerwcowy weekend. Choć pogoda była kapryśna, to i tak humory dopisywały, bo wolne od pracy dni można było spędzić aktywnie, i z bliskimi.

By wyjechać w taką podróż na odległą wyspę i spędzić na niej wydłużony do tygodnia czerwcowy weekend, trzeba było wziąć cztery dni wolnego. „Za dużo” - przekonują specjaliści od turystyki, dlatego wielu mieszkańców regionu, pomimo nie najlepszych pogodowych prognoz, wyprawę na egzotyczne plaże postanowiło zamienić na wypoczynek w kraju. - Oczywiście na pierwszym miejscu morze. Po pierwsze, decyduje nasza bliskość do wybrzeża, więc morze jest absolutnie oblegane. W drugiej kolejności - góry, a potem dopiero nasze pojezierza, nasz obszar nizinny - wymienia Jerzy Matuszak, prezes Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Polskiej Izby Turystyki.

A nizinny krajobraz sprzyja wypoczynkowi, szczególnie, gdy na koniec weekendu nad regionem zaświeciło słońce i wzrosła temperatura. Myślęciński Leśny Park Kultury i Wypoczynku stał się więc celem rodzinnych wypraw, pieszo, rowerem czy na rolkach. Tu można było poczuć się jak nad Bałtykiem - pograć w piłkę plażową, czy odpocząć w klimatach mazurskich jezior. - Chodzę, drugi dzień jestem tu na spacerze. Mam 88 lat i cieszę się pogodą, uśmiechem osób na ulicy - wyznaje jedna ze spacerowiczek. - Ja tu jestem akurat spod Poznania, pierwszy raz tu jestem i jestem zdziwiony, że takie tereny tu są. Naprawdę bardzo fajnie tu jest, podoba mi się - wyznaje mieszkaniec Wielkopolski napotkany w Myślęcinku. - Lubimy tutaj spędzać czas: czy na rolkach, czy spacerach. Tu jest bardzo fajnie - przyznaje jedna z kobiet w Myślęcinku. - Wcale nie trzeba wyjeżdżać. Jak się ma działkę, to może jeszcze, ale w mieście też jest fajnie - uważa kolejny spacerowicz.

Cisza, spokój, śpiew ptaków, zadbane rabatki kwiatowe, własne uprawy - a wszystko jak na wyciągniecie ręki, zaledwie kilka kilometrów od domu. Jak się ma działkę, to ma się i co robić i gdzie wypoczywać. Dla zapalonych działkowców wybór jest prosty. - Nie mam żadnego dylematu, ponieważ działka to jest wszystko, co mnie interesuje. Jeszcze lubię rybki łapać - to jest jedyne moje zajęcie, którym się oddaję, bo jestem na emeryturze - zdradza Antoni Bubacz.

Kolejna szansa na dłuższy odpoczynek i to nie tylko dla emerytów już za kilka dni. W piątek rozpoczynają się letnie wakacje.