Wolontariusze będą nadal zbierali podpisy pod referendum w sprawie odwołania prezydenta Bydgoszczy. Jak przekonują inicjatorzy akcji z Ruchu Kukiz'15, partii Wolność i bydgoskich stowarzyszeń prawicowych stolik, przy którym zbierane są podpisy bydgoszczan, stoi na Starym Rynku zgodnie z prawem i nie zajmuje pasa drogowego. Wątpliwości pojawiły się, gdy zbiórką podpisów zainteresowała się bydgoska straż miejska.

Stolik z napisem "Podpisz się - Stop uchodźcom" pojawił się na bydgoskim Starym Rynku na początku lipca. Pomysłodawcą zbiórki podpisów był poseł Paweł Skutecki z Ruchu Kukiz'15. Dołączyli do niego m.in. przedstawiciele Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza oraz Partii Wolność. Zawiązał się komitet referendalny i rozpoczęła się zbiórka podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta. - Skupiamy się na zbiórce podpisów. Ona idzie lepiej niż zakładaliśmy, cały czas się pojawiają nowe punkty, można je obserwować na ulicach. Mamy też listę stałych punktów na naszej stronie, do których mogą mieszkańcy przynosić listy z podpisami - mówi Marcin Sypniewski, Partia Wolność.

Stolik, przy którym wolontariusze zbierają podpisy w sprawie referendum - oprócz zainteresowania przechodniów - zaciekawił także bydgoskich strażników miejskich.- Został wysłany patrol, który miał zweryfikować, czy odbywa się to zgodnie z przepisami i właściwie na tym interwencja się zakończyła, ponieważ strażnicy do wglądu dostali zezwolenie na zbiórkę podpisów pod akcją referendalną i poinformowali tylko osoby zbierające, że na zajęcie pasa drogowego potrzebują zezwolenie od zarządcy drogi - informuje Jarosław Wolski ze Straży Miejskiej w Bydgoszczy.

Organizatorzy zbiórki podpisów działania strażników miejskich nazwali incydentem i o opinię, co do legalności zbiórki, poprosili Krajowego Komisarza Wyborczego.- W ocenie Państwowej Komisji Wyborczej, z uwagi na to, że przepisy ustawy o referendum lokalnym tego nie zabraniają, dopuszczalne jest zbieranie podpisów np. przy stoliku na chodnikach, placach, rynkach w centrum miasta lub gminy w sposób, który nie zakłóca ruchu pieszych przy dochowaniu zasad i przepisów dotyczących ruchu drogowego" - mówi Paweł Skutecki, poseł Kukiz'15.

O sprawę zbiórki podpisów na Starym Rynku zapytaliśmy w Zarządzie Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy. Otrzymaliśmy oświadczenie: "Pracownicy ZDMiKP podczas rutynowych kontroli nie odnotowali zajęcia pasa drogowego przez osoby zbierające podpisy w sprawie referendum. Żaden z w/w przedstawicieli nie występował z wnioskiem o zajęcie pasa drogowego”.

Inicjatorzy akcji będą więc dalej zbierali podpisy w sprawie referendum. Uruchomiono osiem punktów, część z nich to punkty mobilne. Zbiórka podpisów potrwa do końca sierpnia.