Coraz więcej rolników zainteresowanych jest handlem detalicznym. Ustawa, które weszła w życie 1 stycznia, umożliwia im sprzedawanie żywności, którą wyprodukowali we własnym gospodarstwie. Jest to szansa rozwoju dla małych podmiotów rolniczych, ale też element zrównoważonego rozwoju obszarów wiejskich.

Jabłka, wiśnie i nawet gruszki suszą się w specjalnych piecach. Powstają z nich suszki, czyli nieprzetworzone i zdrowe chipsy z owoców. - Pracy oczywiście jest bardzo dużo, ale to jest satysfakcja, dlatego, że teraz jak sprzedajemy owoce - te suszone owoce, ten gotowy produkt - to słyszymy, że klienci są bardzo zadowoleni - przyznaje Jan Sikora z gospodarstwa sadowniczego w Morzewcu.

Wszystko zaczęło się więc od pomysłu i chęci wyprodukowania czegoś swojego. Suszone owoce okazały się strzałem w dziesiątkę. Klienci po suszone owoce przyjeżdżają, ale i zamawiają telefonicznie, wtedy chipsy otrzymują pocztą. - Zawsze mówimy: „Jeżeli coś wyprodukujemy, to chcielibyśmy tak to wyprodukować, że byśmy chcieli sami to kupić”. To tak powinno być z każdym produktem - uważa Jan Sikora.

Rolnicy zatem coraz częściej inwestują w swój własny produkt. Wejście na rynek mają im ułatwić przepisy, które obowiązują od tego roku. W Minikowie, podczas konferencji, służby sanitarne, weterynaryjne i inspektorzy handlowi odpowiadali na pytania i wyjaśniali niejasności. "Rolniczy Handel Detaliczny" to sposób na rozwój gospodarstwa i postawienie na tradycyjne i sprawdzone receptury. - Do tej pory było tak, że rolnik sprzedawał swoje przetworzone produkty rolne w sposób nieprofesjonalny, okazjonalnie, z pominięciem urzędu skarbowego. Ta ustawa stworzyła takie możliwości, że rolnik może urynkowić swoje produkty - wyjaśnia Piotr Sawa, kierownik działu Rozwoju Obszarów Wiejskich w Kujawsko-Pomorskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Minikowie.

Gospodarz wprowadza swój produkt na rynek, a klient może być pewny, że wytwórca spełnił wszystkie wymagania sanitarne i higieniczne związane z produkcją. Jak to zapewnić, podpowiada rolnikom sanepid. - „Rolniczy Handel Detaliczny” to jakby nie są przedsiębiorstwa, takie typowe zakłady wytwórcze. Tutaj będziemy bazować na produkcji domowej, czyli chodzi głównie o dostosowanie naszej kuchni przydomowej do warunków naszej działalności. Przede wszystkim musimy rozdzielić, co robimy w domu, a to co robimy dla konsumenta - tłumaczy Angelika Drab-Rybczyńska, Wojewódzka Stacja Sanitarno- Epidemiologicznej w Bydgoszczy.

Jeśli wartość sprzedanego towaru w ciągu roku nie przekroczy 20 tys. zł, rolnik nie musi płacić podatku. Dopiero powyżej tej kwoty płaci 2-procentowy podatek ryczałtowy.

Pierwszy odcinek cyklu popularyzującego temat rolniczego handlu detalicznego "Z pola na stół" na naszej antenie w najbliższą sobotę o godz. 19:45