Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie potwierdził, że pozwolenie na budowę II etapu Trasy Uniwersyteckiej w Bydgoszczy jest wydane prawidłowo. Również wywłaszczenie działek pod inwestycję zostało przeprowadzone bez naruszenia prawa. Nie zgadza się z tym właściciel tartaku, bo jak utrzymuje, nie otrzymał odszkodowania.

Właściciel tartaku zaskarżył decyzję wywłaszczeniową, wydaną w tej sprawie przez ministra infrastruktury i budownictwa. Sąd oddalił skargę. Jej przedmiotem nie były sprawy odszkodowania. - Zasadnicze rozstrzygnięcie dotyczyło kwestii technicznej. Zostało ono przez ministra przeprowadzone prawidłowo - argumentuje Joanna Kube, rzecznik prasowy WSA w Warszawie - Decyzja została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, a Sąd zarzuty oddalił, sąd przychylił się tym samym do argumentacji prezentowanej przez ministerstwo - komentuje Szymon Huptyś, rzecznik prasowy ministra infrastruktury i budownictwa.

Z tą decyzją nie zgadza się właściciel tartaku. - Nie mając nadal wyjścia, nadal będziemy składać skargę kasacyjną do NSA. Za radą moich adwokatów nie wyciągnęliśmy wszystkich ciężkich dział w tym postępowaniu - zdradza Krzysztof Pietrzak.

Pracownicy Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego są spokojni o przyszłość budowy trasy. - To nie będzie miało najmniejszego wpływu, bo decyzja o zezwoleniu na realizację przedmiotowej inwestycji ma walor ostateczności i stwierdził o tym minister infrastruktury i budownictwa - twierdzi Zygmunt Borkowski z KPUW.

Teren, na którym funkcjonuje tartak, nie został jednak jeszcze przekazany wykonawcy robót. - Wystąpiliśmy z wnioskiem do pana wojewody o przekazanie terenu pod realizację inwestycji drogowej - informuje Krzysztof Kosiedowski, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy.

Pracownicy Urzędu Wojewódzkiego zapewniają, że wniosek zostanie rozpatrzony. Informują również, że postępowanie odszkodowawcze zostanie zakończone w oparciu o wycenę biegłego rzeczoznawcy.

Prace budowlane przy inwestycji mają się zakończyć za rok, a ich wartość wynosi 27 mln zł.