400 tys. zł pomocy przekaże Bydgoszcz - pieniądze otrzyma osiem poszkodowanych gmin ze stowarzyszenia Metropolia Bydgoszcz. Zostaną wykorzystane na odbudowę gminnej infrastruktury: budynków czy dróg. Uchwały w tej sprawie zostały przyjęte przez aklamację

Cały czas trwa sprzątanie po sierpniowych nawałnicach. Pomoc dla poszkodowanych płynie nie tylko od organizacji, stowarzyszeń i rządu, ale również samorządów z całej Polski. Z inicjatywy prezydenta Rafała Bruskiego, pomoc w wysokości 250 tys. zł trafi do najbardziej poszkodowanych samorządów Metropolii Bydgoszcz, to m.in. Żnin, Szubin, czy Nakło. Wsparcia udzielą również trzy miejskie spółki i w sumie przeznaczą na pomoc 150 tys. zł. Radni przyjęli uchwały w tej sprawie przez aklamację. - Część gmin, w których również były straty, zrzekła się możliwości ubiegania się o taką pomoc, na rzecz gmin bardziej poszkodowanych. To pokazuje, że ta solidarność w naszym środowisku bardzo fajnie funkcjonuje. Pomoc trafi do tych gmin, które o taką pomoc poprosiły i na konkretne cele - informuje Łukasz Krupa, dyrektor biura Stowarzyszenie Metropolia Bydgoszcz.

A jest to zakup agregatu prądotwórczego w gminie Mrocza, remont uszkodzonych budynków komunalnych na terenie gminy Kcynia, czy modernizacja pokryć dachowych w budynkach oświatowych w Nakle nad Notecią.

Z obrad sesji rady miasta wycofano punkt dotyczący czynszów i warunków udzielania zniżek w budynkach parterowych zarządzanych przez Administrację Domów Miejskich. - Wydawało się, że wszystko idzie już ku dobremu i te zniżki rzeczywiście zostaną mieszkańcom przywrócone w sposób sprawiedliwy, bo na ten moment mamy sytuację, że rzeczywiście część osób ma przywrócone, część osób nie ma przywrócone. I o to tutaj chodzi: o tą zasadę jednak sprawiedliwości - wyjaśnia Grażyna Szabelska, radna PiS.

Jak mówili lokatorzy, czekają na zniżkę ze względu na warunki, w jakich mieszkają. Innym lokalom parterowym zniżki 50-procentowe na czynsz przywrócono. Dlatego nie przegłosowanie uchwały, która obejmowałaby kolejne adresy wywołała niezadowolenie m.in. mieszkańców ul. Solnej i Fordońskiej, którzy pojawili się na sesji. - Mój czynsz na tą chwilę ma wynosić 560 zł. Wszelkie dodatki do tego - bo przecież muszę płacić za energię jeśli mam bojler elektryczny, za gaz, za opał całoroczny - to w przeliczeniu wyszło mi 1110 zł na miesiąc. To apartamenty pewnie tyle kosztują - opowiada Wioletta Procelli, mieszkanka ulicy Solnej.

Podczas prac komisji radni proponowali kolejne budynki parterowe, które powinny być objęte 50-procentową zniżką na czynsz. W konsekwencji pod obrady trafił dokument, w którym brakowało kilku adresów. I tak: przy ul. Żółwińskiej wpisany jest budynek 3a, ale już nie nr 3, a jego mieszkańcy są w takiej samej sytuacji. Z tego względu prezydent zwrócił się do radnych o przełożenie głosowania w tej sprawie i po raz kolejny przyjrzenie się sprawie. - Nie braliśmy pod uwagę tych budynków. Radni mają takie prawo, bo to oni zniżkę uchwalają. Wskazali, że może jeszcze rozszerzyć o kolejne. Przyjmując tę propozycję, chcąc dopisać jako autopoprawkę do uchwały, musieliśmy się wstrzymać - tłumaczy Anna Mackiewicz, zastępca prezydenta Bydgoszczy.

Poprawiona uchwała w tej sprawie ma być przegłosowana na sesji pod koniec września.