40-latek, podejrzewany o próbę wręczenia 100 tys. zł w zamian za symulowanie defektu silnika lub celowe wywrócenie się w trakcie meczu żużlowego, został zatrzymany przez gdańskich. Za tego typu przestępstwo grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, zajmujący się zwalczaniem korupcji, zatrzymali we wtorek biznesmena z Gniezna, będącym - według nieoficjalnych informacji - jednym ze sponsorów toruńskiej drużyny żużlowej. Jest podejrzewany o próbę wręczenia korzyści majątkowej.

Przed niedzielnym rewanżowym meczem o miejsce w PGE Ekstralidze pomiędzy Wybrzeżem Gdańsk i KS Get Well Toruń miał namawiać jednego z żużlowców gospodarzy do upadku w trakcie meczu żużlowego lub symulowania defektu silnika - tym samym utraty punktów. Miał oferować za takie zachowanie sportowca 100 tys. zł łapówki.

40-latek w środę został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. Za tego typu przestępstwo grozi kara do 8 lat więzienia.

Sprawę nagłośnił, już po dwumeczu, prezes gdańskiego klubu Tadeusz Zdunek. Gdy w niedzielę jego żużlowcy przegrali drugi raz z "Aniołami", 40:50 na swoim torze, prezes Zdunek w magazynie sportowym w TVP3 Gdańsk zdradził: - Mamy konkretne dowody. Nie jest tak, że mówimy, że „jedna pani drugiej pani”. To są konkretne dowody, konkretne nagrania na próby korupcyjne wobec naszych zawodników .

W poniedziałek GKŻ Wybrzeże wydał oświadczenie: „W środę jednemu z zawodników zespołu Zdunek Wybrzeże Gdańsk została przedstawiona propozycja gratyfikacji finansowej oraz kontraktu na sezon 2018 w zamian za słabą postawę podczas meczu barażowego. Zawodnik propozycję odrzucił oraz natychmiast poinformował o zaistniałej sytuacji zarząd GKŻ Wybrzeże. Dzień później propozycja została ponowiona, a zawodnikowi zaproponowano wyższą gratyfikację niż w środę. Oferta ponownie została odrzucona.

Według nieoficjalnych Informacji, tym żużlowcem miał być Kacper Gomólskiego, który w poprzednim sezonie jeździł w barwach toruńskiego klubu. „W niedzielę rano podczas wspólnego śniadania pozostali zawodnicy Zdunek Wybrzeże zostali poinformowani o złożonej propozycji i wszyscy jednoznacznie zaprzeczyli, by przyjęli jakiekolwiek oferty tego typu” – czytamy oświadczeniu gdańskiego klubu.

Zarząd klubu z Gdańska zapewniał jednocześnie, że nie ma żadnych podstaw, aby twierdzić, iż zespół z Torunia zwyciężył nieuczciwie i gratulował sukcesu "Aniołom". Władze toruńskiego klubu także wydały oświadczenie, w którym odżegnywały się od jakichkolwiek pozasportowych działań.

Gdańscy policjanci, prowadzący sprawę, przypominają o możliwości skorzystanie z klauzuli niekaralności: "Nie podlega karze sprawca jeżeli korzyść majątkowa lub osobista albo ich obietnica zostały przyjęte, a sprawca zawiadomił o tym fakcie organ powołany do ścigania przestępstw i ujawnił wszystkie istotne okoliczności przestępstwa, zanim organ ten o nim się dowiedział".