„233 nauczycieli straciło pracę, większość z nich skorzystała ze świadczeń emerytalnych” - takie dane przedstawił dzisiaj kujawsko-pomorski kurator oświaty. Marek Gralik poinformował również, że w wyniku reformy edukacji powstało w szkołach 690 nowych etatów. Inne dane przedstawia jednak Związek Nauczycielstwa Polskiego, który twierdzi, że nauczycieli bez pracy jest więcej.

W Specjalnym Ośrodku Szkolno Wychowawczym nr 1 w Bydgoszczy działa kilka typów szkół m.in. podstawówka wygaszane, gimnazjum, liceum. Zarządzanie tak różnorodną placówką ułatwia wprowadzanie zmian także związanych z zatrudnianiem pracowników. Łatwiej przesunąć ich z jednej szkoły do drugiej. Dlatego udało się uniknąć zwolnień. Wręcz przeciwnie z powodu wzrostu liczby uczniów zatrudniono ośmiu nowych nauczycieli. - Nie miałam problemów, a to, że mam kadrę, która jest bardzo dobrze przygotowana i ma wiele różnych kompetencji, ułatwiało mi zadanie, ponieważ pozwalało przesunąć realizację obowiązkowych zajęć, czy pensum z jednego typu szkoły do innego typu szkoły - przyznaje Małgorzata Szczepanek, dyrektor SOSW nr 1 w Bydgoszczy.

Zupełnie inna sytuacja jest w Zespole Szkół nr 9, w którym mieści się gimnazjum i liceum. Tu pracę straciło pięciu nauczycieli. Nie ma klas pierwszych w gimnazjum, a to ponad 60 godzin mniej do obsadzenia. - Część nauczycieli, którzy pracowali w gimnazjum i realizowali tam swoje zadania, mogło skorzystać ze świadczeń kompensacyjnych nauczycielskich i jedna z osób skorzystała ze świadczenia emerytalnego. W pozostałych przypadkach podejmowaliśmy działania, które miały skutkować uzyskaniem zatrudnienia w innych placówkach oświatowych - wyjaśnia Mirosław Chojecki, dyrektor ZS nr 9 w Bydgoszczy.

Kujawsko-Pomorskie Kuratorium Oświaty podaje, że w regionie pracę straciło 233 nauczycieli, z czego 165 osób przeszło na emeryturę lub świadczenia przedemerytalne. Z drugiej strony w porównaniu do poprzedniego roku szkolnego zatrudnionych jest o ponad 1300 nauczycieli więcej. - Liczba etatów nauczycieli wzrosła o 690, podczas gdy liczba nauczycieli uzupełniających etat w innej szkole wrosła o 251. Podkreślam w jednej szkole, co znaczy, że żaden z nauczycieli nie uzupełnia etatu w więcej niż jednej szkole - podsumowuje Marek Gralik, kujawsko-pomorski kurator oświaty.

Według kuratora oświaty, nie ma więc w regionie tzw. wędrujących nauczycieli. Nie zgadza się z tym Związek Nauczycielstwa Polskiego. Według danych ZNP, w Kujawsko-Pomorskiem blisko 50 nauczycieli musi uzupełniać etat przynajmniej w trzech szkołach. - Oceniamy całą sytuację nadal dość niepokojąco, żeby nie powiedzieć krytycznie; krytycznie ze względu na to, jak nauczyciele niestety nie znaleźli wszyscy pracy. Ale również z tego tytułu, że wielu nauczycieli łączy swoje etaty w kilku placówkach - argumentuje Mirosława Kaczyńska, prezes bydgoskiego Oddziału ZNP: 06:40:07

ZNP twierdzi, że zwolnionych nauczycieli i tych, którzy przeszli na emeryturę, jest więcej niż podaje kurator oświaty. Według związkowców, nie uwzględnia się np. osób, którym umowy wygasły i nie zostały przedłużone. A ci, którzy przeszli na wcześniejszą emeryturę, tak naprawdę chcieli nadal pracować.