Kolejne ognisko afrykańskiego pomoru świń u trzody chlewnej wykryto w gospodarstwie w województwie lubelskim. To 107. ognisko ASF u świń w Polsce. Choroba zagraża trzodzie nie tylko na ścianie wschodniej, ale również w naszym województwie. Bo ogniska ASF dotarły do Warszawy i dalej za Wisłę. Kujawsko-Pomorskie jest dużym producentem wieprzowiny, stąd obawy rolników. O problemie i profilaktyce rozmawiano w Urzędzie Wojewódzkim.

Kujawsko-Pomorskie i Wielkopolska to potentaci branży mięsnej. Szacuje się, że w obu województwach produkuje się 40 proc. polskiej wieprzowiny. Rolnicy obawiają się zagrożenia, które nadciąga ze wschodu. Ognisk Afrykańskiego Pomoru Świń jest coraz więcej i są coraz bliżej regionu. Najbliżej - w województwie mazowieckim i warmińsko-mazurskim. Dystans zmniejszył się do 90 km. - Praktycznie od granicy województwa około 90-95 km, na terenie Kampinosu, w okolicach Warszawy ta choroba już występuje bardzo licznie. Bardzo dużo dzików tam się znajduje - zaznacza Grzegorz Wiśniewski, łowczy okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego we Włocławku. - Ja żyję z trzody chlewnej, ja mam w tej chwili 200 macior w cyklu zamkniętym. To są dziesiątki tysięcy złotych, wręcz miliony zainwestowane w infrastrukturę. Pytanie: „Czy się boimy?”. Boimy się bardzo - nie ukrywa Ryszard Kierzek, prezes Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej.

Rolnicy chcą dofinansowań; tak, by chronić swoje gospodarstwa przed wirusem. - Chcemy, żeby rozszerzyć na teren całej Polski, również na teren naszego województwa i wtedy również formy pomocy materialnej ze strony Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, żeby obejmowały nie tylko rolników w strefach zapowietrzonych, ale również te które chcemy ochronić - tłumaczy Jan Krzysztof Ardanowski, poseł PiS.

Bo, jak twierdzą urzędnicy, koszty związane z ogrodzeniem hodowli, czy maty dezynfekujące to mniejszy koszt niż ewentualne straty związane z usuwaniem skutków afrykańskiego pomoru świń. - Ponieważ, jeśli już coś takiego by się wydarzyło, jest to zamknięcie działalności i ogromne straty dla rolnika - podkreśla Katarzyna Kaczmarek-Sławińska, dyrektor Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Terenowego ARiMR.

Ale też dla całej branży i gospodarki. Już teraz Polska nie może eksportować mięsa wieprzowego do większości azjatyckich rynków. - Straty, które były wyliczane przez instytuty podległe Ministerstwu Rolnictwa, mogą wynieść nawet 19 do 20 mld zł. Jeżeli afrykański pomór świń objąłby całe terytorium Polski, to są bardzo poważne kwoty - uświadamia Krzysztof Jażdżewski, zastępca Głównego Lekarza Weterynarii.

Skuteczniej zwalczać afrykański pomór świń ma pomóc ustawa, którą pod koniec roku podpisał prezydent Andrzej Duda. Zakłada ona m.in. uśmiercanie odłowionych dzików, które są głównym nosicielem wirusa. Ważne są również działania profilaktyczne na terenach, gdzie ASF jeszcze się nie pojawił. Kujawsko-Pomorski Lekarz Weterynarii zapewniał, że nasze województwo jest przygotowane do trudnej sytuacji związanej z afrykańskim pomorem świń. - Rozdaliśmy 28 tys. ulotek, docierając do wszystkich właścicieli gospodarstw informując ich o zasadach bioasekuracji - informuje Mikołaj Bogdanowicz, wojewoda kujawsko-pomorski. - Ten ASF się do nas zbliża i w tym obszarze musimy być bardzo, bardzo czujni - dodaje Jerzy Dymek, Kujawsko-Pomorski Wojewódzki Lekarz Weterynarii.

Wirus ASF po raz pierwszy pojawił się w Polsce w 2014 roku. Od tej pory wykryto ponad 830 przypadków choroby u dzików i 107 u świń; z tego ponad 80 w ubiegłym roku.