Choć za oknami tęgi mróz, branża ogrodnicza gotowa jest na nadejście wiosny. W Poznaniu zakończyły się w sobotę Międzynarodowe Targi Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu. „Gardenia” to największe wydarzenie ogrodnicze w kraju i symboliczny początek sezonu. Pośród kilkuset wystawców z całego świata swoje produkty zaprezentowali wystawcy z regionu.

- Choć pora roku nie sprzyja, zawsze staramy się pokazać rośliny w pełni kwitnienia. Młode przyrosty już się pojawiły i już powoli czujemy wiosnę w szklarniach - mówi Aleksander Michalik, wystawca z regionu.

- Ponieważ nasz asortyment trafia - można powiedzieć - nie tylko do Europy zachodniej, wschodniej, ale jest na całym świecie, staramy się brać udział we wszystkich znanych wystawach ogrodniczych. Staramy się spotykać z klientami, żeby im zaproponować, co jest nowego, ale żeby też posłuchać, co oni szukają, jakie są ich potrzeby, żeby móc wzajemnie tę współpracę poszerzać - przyznaje Agnieszka Pawlak-Anhalt, wystawca z regionu.

- Od 1977 roku, czyli od pierwszej szklarni, mocno się rozrośliśmy, m.in. założyliśmy laboratorium kultur tkankowych i zaczęliśmy je rozmnażać nie tylko metodą tradycyjną, ale i metodą in vitro. Być może jest to teraz największe laboratorium w Europie - opowiada Karol Pawlak, właściciel firmy ogrodniczej.

- Na różnego rodzaju targach wystawiamy się od 30 lat - jest to jedna z metod promocji. Termin "Gardenii" jest rewelacyjnym terminem handlowym, bo lada moment zaczyna się sezon. Jest to niesamowicie trudny termin do pokazania pięknych kwiatów, gdyż mało co kwitnie. W tym roku zdecydowaliśmy się na pokazanie turzyc, gdyż o tej porze roku te rośliny, jako zimozielone, są w pełnej krasie i mogą zadowolić każdego odbiorcę - podsumowuje Włodzisław Barcikowski, wystawca z regionu.