Pracownicy Muzeum Okręgowego w Toruniu muszą oszacować straty, spowodowane przez Niemców, którzy w czasie II wojny światowej wywozili cenne zbiory z miasta. W tym celu analizują zdjęcia z czasów okupacji, wykonane przez niemieckiego fotografa Kurta Grimma. Na kontynuację swoich badań Muzeum Okręgowe w Toruniu otrzymało właśnie pieniądze z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

„Madonna Brzemienna” to jeden z najciekawszych i najcenniejszych obiektów toruńskiego muzeum. Płynność linii szat, delikatność rysów twarzy - to cechy europejskich dzieł z przełomu XIV i XV wieku. - Rzeźba kamienna, która powstała około 1400 roku. Znaleziono ją prawdopodobnie tak, jak Gwido Chmarzyński pisał - blisko Papowa Toruńskiego i należała do zbiorów Towarzystwa Naukowego w Toruniu - opowiada Anna Kroplewska-Gajewska z Muzeum Okręgowego w Toruniu.

Jednak to tylko kopia, którą udało się wykonać przed wojną. Oryginał nigdy nie powrócił do Torunia. Dowodem na to, że rzeźba przed 1939 rokiem znajdowała się w zasobach muzeum, jest zdjęcie. Fotografie wnętrz z czasów wojny są teraz dla muzealników potwierdzeniem tego, że zaginione obiekty rzeczywiście, przed wojną, stały w toruńskim muzeum. Wówczas Niemcy celowo niszczyli księgi inwentarzowe, katalogi i archiwum naukowe, ale z drugiej strony prowadzili dokumentację swoich działań w czasie okupacji. Taką tworzył w Toruniu niemiecki fotograf Kurt Grimm. - Wszystko to miało podtekst propagandowy i miało wykazywać niemieckość miasta. Jednym z zadań Kurta Grimma było dokumentowanie prac ówczesnego Muzeum Miejskiego i fotografowanie jego wystaw oraz dzieł - tłumaczy dr Iwona Markowska z Muzeum Okręgowego w Toruniu.

W zasobach toruńskiej placówki jest około 1500 jego zdjęć. Muzealnicy postanowili zbadać wojenne straty właśnie w oparciu o fotografie Kurta Grimma. To żmudna praca, polegająca na dokładnej analizie każdego elementu kadru. - Kolejnym krokiem jest przeprowadzeniem kwerend w tych instytucjach, które wydają nam się prawdopodobne, że może tam się znajdować jakaś informacje szersze o tym, gdzie te obiekty tak naprawdę mogły trafić - informuje Aleksandra Mierzejewska, wicedyrektor Muzeum Okręgowego w Toruniu.

Część z wywiezionych pod koniec wojny rzeczy powróciło - to przede wszystkim obrazy i grafiki. Ale lista strat wojennych muzeum wciąż długa. - Dużą stratą jest nieodzyskanie prawie 7 tys. zabytków archeologicznych. Z archeologią zawsze jest ten kłopot, że nie wszystko jest publikowane. A z kolei główny kustosz, który tutaj przed wojną pracował i opiekował się tymi zbiorami, zginął w obozie w Auschwitz - wyjaśnia Jolanta Juźków z Muzeum Okręgowego w Toruniu.

Innym przykładem są trzy zaginione obrazy nieznanych autorów z XVI i XVII wieku: "Sąd Salomona", "Chrystus Sędzia Świata" i "Tablica 10 przykazań". Przed wojną znajdowały się w sali sądowej Ratusza Staromiejskiego. Razem z obrazami "Rozprawa w sali sądowej", "Sąd Kambizesa" i "Sąd nad Zuzanną" tworzyły całość wnętrza tej wyjątkowej części budynku.