To był kolejny trudny rok dla rolników w regionie: wiosenne przymrozki, latem susza, a jesienią ulewy. Niskie ceny w skupach, Afrykański Pomór Świń. Długo można by wyliczać. Mimo to, wiele gospodarstw się rozwija. Ci, którzy na przekór trudnym czasom osiągają dobre wyniki, zostali nagrodzeni. W Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy odbyła się gala konkursu "Rolnik Pomorza i Kujaw". A w Bielicach przedsiębiorcy przekonywali do lokalnych wyrobów.

Zbigniew Pruś z Rucewka gospodarstwo rolne odziedziczył po swoim ojcu. Obecnie jest na emeryturze, teraz uprawą roli i hodowlą bydła zajmuje się jego syn. Choć często prowadzenie gospodarstwa przechodzi z pokolenia na pokolenie, niezmienne od lat rolników niepokoją przede wszystkim zagrożenia pogodowe. - Ta obawa przed gradobiciem, przed suszą itd. Staramy się w miarę niektóre plantacje - powiedzmy - bardziej zagrożone ubezpieczać od wymarznięć. A wymarznięcia u nas też się pojawiają. Ubezpieczenia są ważne, ale to nigdy już nie jest to - opowiada Zbigniew Pruś, rolnik odznaczony złotym krzyżem zasługi.

Zmienny klimat, a w ostatnim czasie także choroba ASF - hodowcy i producenci rolni borykają się z wieloma problemami. Dlatego ich zaangażowanie i wkład w rozwój rolnictwa doceniane są podczas corocznego konkursu "Rolnik Pomorza i Kujaw". W tym roku złotym krzyżem zasługi został uhonorowany Zbigniew Pruś. - Dzięki organizowaniu tych konkursów, 166 rolników w ciągu tego 15-lecia zostało zauważonych, doceniona ich ciężka praca i odznaczona. I to jest bardzo istotne. Ci rolnicy są najlepsi. Będąc najlepszymi, są wzorcem dla innych do naśladowania. A jest co naśladować - zaznacza Józef Łyczak, senator RP.

Bo rolnictwo to ważna gałąź gospodarki. Formą pomocy dla gospodarzy rolnych ma być m.in. sekcja "Wieś, rolnictwo", która działa przy biurze, powołanej przez prezydenta Andrzeja Dudę, Narodowej Rady Rozwoju. - W ramach tej sekcji odbywają się spotkania z różnymi osobami. Specjaliści w tej sekcji zgromadzeni dokonują częstokroć różnego rodzaju analiz, zbierają informacje po to, żeby je zbiorczo dostarczać panu prezydentowi. To się często kończy inicjatywami ustawodawczymi - wyjaśnia Halina Szymańska z Kancelarii Prezydenta RP.

Jest komu pomagać. Małe i średnie firmy stanowią większość polskich przedsiębiorstw. Z kolei Kujawsko-Pomorskie to czołowy region w produkcji żywności. Wspomagać regionalnych producentów ma m.in. rolniczy handel detaliczny. - Nie tylko sprzedawać surowe produkty, ale wartość dodaną, czyli przetwarzać w gospodarstwie, małe przetwórnie, pomieszczenia na sprzedaż, sprzedaż bezpośrednia, komunikowanie się z klientem bezpośrednio albo przejmować marżę - radzi Ryszard Zarudzki, wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi.

XV Regionalne Targi Rolne w Bielicach przekonują, że warto wspierać lokalnych przedsiębiorców. Ich produkty bowiem cieszą się dużym zainteresowaniem. To jednak nie wystarcza, bo na co dzień rolnicy muszą zmagać się z wieloma problemami. - Jest lepiej, gorzej, ale robimy wszystko, żeby poradzić sobie na tym trudnym rynku i trudnym czasie, gdzie jest duża konkurencja, duży jest napływ towarów zagranicznych - przyznaje Piotr Frątczak, przedsiębiorca z Inowrocławia.

W Bielicach gospodarze z całego województwa zachęcali do spróbowania tego, co przede wszystkim naturalne i domowe. - Mięso i z drobiu, i z wieprzowiny. Mamy swojego rodzaju placki. Dziewczyny są niedoścignionym wzorem w ich pieczeniu. Jest sernik kujawski, który się charakteryzuje tym, że nie ma sera w ogóle w sobie. Jest pieczony wyłącznie z maślanki i śmietany - zachwala Aldona Pilichowska z Koła Gospodyń Wiejskich w Rzadkwinie.

XV Regionalne Targi Rolne w Bielicach potrwają do niedzieli.