Boa dusiciel, który uciekł prywatnemu właścicielowi z bydgoskiego Czyżkówka, jest już w swoim terrarium. Gada odnalazła sąsiadka właściciela. Trzeba pamiętać, że posiadanie takiego pupila wiąże się z obowiązkiem rejestracji zwierzęcia. Mieszkańcy powiatu bydgoskiego najczęściej hodują żółwie, papugi, a ostatnio nawet pytona królewskiego. Brak odpowiednich dokumentów oznacza kłopoty, zwłaszcza jeśli gad ucieknie.

Pod koniec czerwca mieszkańców bydgoskiego Czyżkówka zelektryzowała informacja, że z prywatnego terrarium uciekł boa dusiciel. Szukała go policja, straż miejska, a znalazła mieszkanka osiedla. Zguba odpoczywała niedaleko domu właściciela. - W międzyczasie zadzwonił do nas też właściciel, który oznajmił, że złapał węża i włożył go do swojego terrarium - informuje kom. Przemysław Słomski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Na tym sprawa się nie kończy. Właściciel gada będzie musiał tłumaczyć się w sądzie. - Policjanci z Błonia skierowali wniosek o ukaranie właściciela, w sprawie za niezachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia. Dodatkowo funkcjonariusze prowadzą też postępowanie w kierunku wykroczenia, dotyczącego rejestracji gada zgodnie z ustawą o ochronie przyrody - dodaje kom. Przemysław Słomski.

Rejestracja egzotycznego zwierzęcia jest obowiązkiem właściciela. Ma na to ustawowo dwa tygodnie, od momentu nabycia pupila. Musi też pokazać urzędnikom dokument potwierdzający legalność pochodzenia takiego zwierzęcia. - Najczęściej rejestrowane są papugi, zdarzają się żółwie, ale też dokonaliśmy wpisu do rejestru dwóch sztuk pytona królewskiego oraz boa dusiciela - wylicza Ewa Ścieżka ze Starostwa Powiatowego w Bydgoszczy.

Mieszkańcy Białych Błot chętnie rejestrują papugi, a w gminie Osielsko popularnością cieszą się węże. Za brak rejestracji grożą kary. Warto o tym pamiętać, kiedy kupuje się okaz od hodowcy lub w sklepie zoologicznym. - Ten kto sprzedaje, powinien klienta poinformować, że taki zwierzak wymaga rejestracji. Kupowanie np. królika nie wymaga takiej rejestracji, ale żółwia w tym samym sklepie, już tak - wyjaśnia Ewa Piekarska, zastępca dyrektora Wydziału Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego w Bydgoszczy.

Zwierzęta zaliczane do grupy niebezpiecznych, takie jak np. grzechotnik rogaty, waran wielki czy żmija karłowata, wymagają dodatkowego pozwolenia, które wydaje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.