Kolejny dzień z opadami. Wczorajsze ulewy sprawiły, że strażacy musieli interweniować kilkadziesiąt razy. Najbliższe dni także przyniosą deszcz. W regionie nadal obowiązuje ostrzeżenie przed intensywnymi opadami i burzami, wydane przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego.

Zalane ulice i chodniki, to w ostatnich dniach krajobraz wielu miast w regionie. Tylko we wtorek w związku z burzami, strażacy z regionu musieli interweniować 84 razy. - Były to działania polegające przede wszystkim na wypompowywaniu wody, czyli na skutek nadmiernych opadów deszczu. Ta nawałnica przede wszystkim zagrażała mieniu - informuje kpt. Arkadiusz Piętak, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu.

W taką pogodę o wyjściu z domu bez parasola nie ma mowy. Czasami jednak i ten nie pomoże, gdy kierowcy nie zdejmą nogi z gazu. Eksperci nauki jazdy podkreślają, że gdy na drodze zalega woda, trzeba zachować szczególną ostrożność. Droga hamowania na mokrej nawierzchni znacznie się wydłuża. - Mamy tu do czynienia często z tzw. "aqua-planningiem", czyli sytuacją, gdy tworzy się taki klin wodny pod kołami naszego pojazdu i w tym momencie możemy nawet stracić panowanie nad pojazdem. W takich sytuacjach po prostu trzeba zdjąć nogę z gazu, nie wykonywać żadnych gwałtownych manewrów i ograniczyć hamowanie - tłumaczy Rafał Nahotko, egzaminator z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Bydgoszczy.

Na ulewy narzekają także rolnicy, bo zbliża się okres żniw. Za to plantatorzy zacierają ręce. Opady pozytywnie wpłyną na jabłonie, grusze, śliwy, a także warzywa. Do mokrego lipca można się już przyzwyczaić. - Klimatycznie ma to lipiec w naturze, ponieważ w lipcu jest największa suma roczna opadów - wyjaśnia Andrzej Stępień, synoptyk.

Kolejne dni mają przynieść jeszcze opady deszczu. Wypogodzić ma się w weekend. Optymiści w takiej deszczowej pogodzie widzą jednak pozytywy. W końcu po burzy zawsze pojawia się tęcza.