Wraca sprawa sławetnego tartaku. Firma, która stoi na trasie budowanej trasy Uniwersyteckiej, chce dokonać egzekucji, jak należy rozumieć, samej siebie. Po ogłoszonym przetargu, do Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego trafiły dwie oferty.

Jedna z nich to właśnie propozycja Tartaku Bydgoszcz, która za egzekucję własnej firmy chce ponad 600 tys. złotych. Druga oferta, za ponad 200 tys., została złożona przez Bydgoskie Składy Drzewne. Urząd Wojewódzki, jest w stanie zapłacić za egzekucję 300 tys. zł brutto. Do 17 sierpnia wybierze firmę, która zajmie się sprawą.

Tartak od wielu miesięcy skutecznie blokuje prace przy przedłużeniu Trasy Uniwersyteckiej. Właściciel nie chce opuścić terenu, domaga się korzystniejszej dla niego wyceny i twierdzi, że działania urzędów są niezgodne z prawem.

Kujawsko-Pomorski Urząd Wojewódzki dwukrotnie ogłaszał już przetarg na wyłonienie firmy, która dokonałaby likwidacji, ale żaden wykonawca się nie zgłosił. Urzędnicy wystosowali więc zapytanie do kilku przedsiębiorców. Odpowiedziała tylko firma z Gdyni, która w maju, w pożarze, straciła niemal wszystkie samochody i maszyny konieczne do pracy. Sprawę pożaru bada gdańska prokuratura.