360 tys. zł - to kwota dofinansowania, którą według kandydata na prezydenta Inowrocławia Ireneusza Stachowiaka, mogło otrzymać miasto z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Zdaniem kandydata Zjednoczonej Prawicy, a zarazem prezesa zarządu Wojewódzkiego Funduszu, miasto nie wykorzystało tych pieniędzy. Ratusz odmówił komentarza.

10 programów i stracone tysiące - kandydat na prezydenta Inowrocławia Ireneusz Stachowiak zarzuca władzom miasta, że nie skorzystały z możliwości uzyskania pełnego dofinansowania na takie programy jak m.in. "Eko-piec 2018". - My informowaliśmy i pisemnie miasto Inowrocław, panią wiceprezydent i byli przedstawiciele urzędu miasta na spotkaniach, które organizowaliśmy, gdzie pokazywaliśmy te programy, mówiliśmy o tych szansach, prosiliśmy o to, żeby skorzystać z tych pieniędzy. Miasto, niestety, w tym zakresie nie złożyło wniosku - opowiada Ireneusz Stachowiak, kandydat na prezydenta Inowrocławia.

Dofinansowania pochodzą z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Obejmowały takie programy, jak doposażenie Centrum Edukacji Ekologicznej, zajęcia edukacyjne oraz kampanie edukacyjne i nagrody w konkursach ekologicznych. Zdaniem Ireneusza Stachowiaka, miasto mogło otrzymać 360 tys. zł, a dostało niecałe 7 tys. zł.

Urząd Miasta Inowrocławia odmówił udzielenia komentarza w tej sprawie.